niedziela, 2 sierpnia 2015

Lekcja szósta i siódma.

Postanowiłam, że połączę te dwie lekcje, bo były niemal identyczne.

Lekcja VI/ VII.

Czyszczenie!

Więc chronologicznie, w punktach:

  •  Miękka szczotka w jedną rękę, twarda (taka plastikowa) w drugą i jedziemy z czyszczeniem.
  • Najpierw czyściłam chyba twardą (nie pamiętam, bo znowu zapomniałam o poście i jazdę miałam dawno x'd) później miękką, albo na odwrót..
  • Później kopystka w dłoń i jedziemy. Miałam straszny problem ze złapaniem nogi z właściwej strony. Wewnątrz zewnątrz, bóg wie. 
  • Później siodło. 
  • Na końcu ogłowie.

Sama lekcja..

Wsiadamy, kilka kółek stępem, kłus anglezowany i moje wymarzone "STEROWANIE" KONIEM!
Najpierw instruktor pokazał mi jak trzymać wodzę.

Znów w punktach:


  • Stawanie - ciągnięcie wodzy do siebie.
  • Ruszanie - lekki ruch w siodle do przodu (przynajmniej instruktor tak mówił, bo póki jeżdżę na lonży, to po wejściu na grzbiet konia, od razu rusza.)
  • Skręcanie - skrócenie zewnętrznej, bądź wewnętrznej wodzy. 
  • Przejście do kłusa - dwa, lub więcej "kopnięć" (nie dosłownie, ale nie wiem jak to ująć) w boki konia.
Następny post jutro, lub pojutrze.
             
                                                                                   Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz